Nacjonalistycza alternatywa: Fundamentalizm katolicki

Wbrew często powtarzanej opinii powinniśmy wystrzegać się postrzegania nacjonalizmu jako „idiotyzmu, będącego kretyńskim wymysłem, głupich ludzi.” Faszyzm, nacjonalizm i nazizm są konsekwencją złożonych procesów społecznych i należą do grona ideologii politycznych podobnie jak liberalizm, anarchizm, konserwatyzm, komunizm itd. Faszyzm, nacjonalizm i nazizm wyróżniają się tym, że jako jedyne spośród wymienionych, już na poziomie ogólnych założeń uznają wykluczenie za fundament swojej ideologii. Zrozumiała jest emocjonalna potrzeba dyskredytowania nacjonalistów na każdym polu, np. poprzez nazywanie ich „głupkami”. Nie rozwiązuje to jednak problemu obecności faszyzującej prawicy w naszym społeczeństwie. Wydaje się, że może to przynieść skutki wręcz odwrotne od zamierzonych. Nacjonalizm w każdej postaci stanowi zagrożenie niezależnie od tego, czy objawia się w formie ideologi politykierów z Ruchu Narodowego, czy przemocy neofaszystowskich bojówek. Powinniśmy posiadać umiejętność konfrontowania się z nacjonalizmem na każdej płaszczyźnie, w tym także na płaszczyźnie ideologicznej.

Środowisko nacjonalistów nie jest zdolne do kreowania nowoczesnej myśli politycznej, mimo tego przedstawia się w roli politycznej alternatywy wobec systemu. Jest to daleko posunięty populizm. Współczesne środowisko skrajnej prawicy jest niemal w całości odtwórcze wobec doktryny politycznej wykreowanej w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Współczesna mapa politycznych powiązań w obrębie skrajnej prawicy odzwierciedla kształt jaki formacje nacjonalistyczne tworzyły przed II Wojną Światową. W środowisku skrajnej prawicy największym autorytetem cieszą się te same osoby, które kształtowały oblicze nacjonalizmu w dwudziestoleciu międzywojennym. Warto zapoznać się z ideologią kreowaną przez nacjonalistów w tym okresie, ponieważ wiedza ta przyczyni się do skuteczniejszej działalności antyfaszystowskiej i obnaży nieudolność skrajnej prawicy w szukaniu i wskazywaniu alternatyw dla współczesnego systemu.

Stosunek do kościoła i religii.

W okresie przypadającym na kształtowanie się w Polsce nacjonalizmu (przełom XIX i XX w.) ideologia ta miała wyraźnie świecki charakter i postrzegała religię katolicką w charakterze narzędzia do realizacji celów politycznych. Jeden z ideologów wczesnego polskiego nacjonalizmu Zygmunt Balicki w broszurze pt. Egoizm narodowy wobec etyki, uznaje Kościół Katolicki za „instytucję narodową”, nad którą kontrolną funkcję spełniać powinny struktury państwowe. Dodatkowo uznaje za słuszny relatywizm moralny, pozwalający na jednoczesne głoszenie „etyki chrześcijańskiej” i realizowanie „etyki narodowej”. Oznacza to przyzwolenie na realizację celów politycznych niezgodnych z nauką KK. Nacjonaliści na terenie Królestwa Polskiego (przed 1918) podejmowali próby infiltrowania struktur kościelnych np. poprzez wydawanie periodyku Dla Swoich w celu zwiększania swojego oddziaływania na społeczeństwo. W dalszym ciągu nacjonaliści nie uznawali religii jako wartości najwyższej przyjmując, że „polskie społeczeństwo jest społeczeństwem katolickim – ale nie jest społeczeństwem kościelnym tylko społeczeństwem narodowym”.

Z biegiem czasu nacjonaliści, z Romanem Dmowskim na czele, zaczęli dostrzegać siłę oddziaływania Kościoła (oraz religii) na społeczeństwo i możliwość pozyskania szerszych wpływów politycznych poprzez współpracę z klerem. Dmowski i Balicki odrzucili początkową wizję ustanowienia Kościoła marionetką w rękach narodu, czyli władz panujących nad społeczeństwem.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. wzrosło polityczne znaczenie ugrupowań skrajnie prawicowych. Wraz ze wzrostem poparcia ewoluowała wśród nacjonalistów wizja stosunków państwa i Kościoła. Aby zyskać poparcie wśród katolickiej części społeczeństwa, przedwojenna skrajna prawica uczynniła z tej religii fundament swojej myśli politycznej. Kościół Katolicki miał stać się „kierownikiem moralnym narodu”. Wizja społeczeństwa, kreowana przez nacjonalistów, nie przewidywała miejsca dla innych wspólnot religijnych, których wyznawcy stanowili ponad jedną trzecią 35–milionowego społeczeństwa. Nacjonaliści oficjalnie odcinający się od ksenofobii uznali, że prawo do tworzenia społeczeństwa mogą mieć tylko katolicy i te grupy społeczne, które poddały się „dobrowolnej asymilacji”. Tym samym wyznawcy grekokatolicyzmu, judaizmu, prawosławia, islamu, protestantyzmu i osoby bezwyznaniowe zostały pozbawione prawa do kreowania państwa, w którym żyły. Uznając katolicyzm za czynnik definiujący społeczeństwo, nacjonaliści dokonali podziału na katolików/Polaków i nie–katolików/nie–Polaków, usuwając tym samym z symbolicznych ram społeczeństwa polskiego 12 milionów osób. Jednolite etnicznie, wyznaniowo, światopoglądowo państwo to mrzonka a próby jej zrealizowania kończyć się muszą w najlepszym wypadku wykluczeniem grupy niepożądanej a w najgorszym jej eksterminacją.

71554_109799025751459_100447126686649_79614_5650875_n

Państwo wyznaniowe plus dyktatura

Polska myśl nacjonalistyczna lat trzydziestych ubiegłego wieku zrodziła kuriozalnie autorytarną wizję społeczeństwa. Nacjonaliści wraz z częścią środowisk katolickich opracowali koncepcję „Katolickiego Państwa Narodu Polskiego”. Wraz z powołaniem przez Romana Dmowskiego nowej skrajnie prawicowej organizacji (Obozu Wielkiej Polski), katolicyzm został uznany za fundament państwa i moralny wyznacznik dla obywateli. Ideologia polskiego nacjonalizmu przeszła drogę od neutralnego stosunku do religii, poprzez instrumentalne jej traktowanie, aż do opracowania koncepcji scalającej państwo i Kościół. Charakterystyczne wydaje się być podkreślanie jedności państwa z Kościołem, a nie państwa z wiarą chrześcijańską. Państwo miało pretendować do roli wykonawcy kościelnych doktryn.

Ideologia „Katolickiego Państwa Narodu Polskiego” dzieliła świat na dwie części, chrześcijańską i „z chrześcijaństwem walczącą”. Świat „walczący z chrześcijaństwem” zawierał w sobie oczywiście wszystkie”nie-chrześcijańskie” religie, światopoglądy ateistyczne ale również niektóre odłamy chrześcijaństwa np. protestantyzm. Kolejny raz nacjonaliści wysunęli postulat wykluczania jako jeden z fundamentów swojej polityki. Nie tylko w Polsce, nie było już miejsca dla „innych i obcych”. W ramach K.P.N.P miejsca dla nie-nacjonalistów/nie-katolików zabrakło w całej Europie.

Taka forma ustroju zakładała całkowite zrezygnowanie z pluralizmu politycznego i wprowadzenie autorytarnej formy rządów, ponieważ tylko taka forma sprawowania władzy dawała możliwość „realizowania nauki kościoła” i możliwość walki o „jednolity pogląd na świat”.

Wraz z delegalizacją wpierw Obozu Wielkiej Polski (1933 r.) a następnie Obozu Narodowo Radykalnego (1934 r.) powstały nowe środowiska ONR–Falanga i ONR–ABC. ONR–ABC w większości reprodukował stosunek do Kościoła i religii wypracowany przez OWP dodając do niego odrzucenie demokracji. Polscy faszyści skupieni wokół ONR-Falanga, którzy wprost odwoływali się do ideologi Benito Mussoliniego, powrócili do wczesnych założeń Romana Dmowskiego. Identycznie jak w przypadku włoskiego faszyzmu, Kościół stać się miał narzędziem w rękach totalitarnej władzy. Na piedestał ideologi nacjonalistów z ONR-Falanga powrócił naród i państwo.

Powrót do przyszłości

Na podstawie analiz przedwojennego stosunku polskich nacjonalistów do religii i Kościoła, możemy przypisać poszczególne prądy do współczesnych organizacji i środowisk neofaszystowskich. Uzyskujemy uproszczony model alternatywy jaką chce zaoferować skrajna prawica naszemu społeczeństwu:

  • Obóz Narodowo Radykalny zawiera w sobie zarówno ideologie faszystowskiego ONR-Falanga i narodowo-katolickiego ONR-ABC.
  • Autonomicznym Nacjonalistom bliski jest radykalizm związany z ONR-Falanga.
  • Młodzież Wszechpolska utożsamia się z ideologią Obozu Wielkiej Polski.
  • Narodowe Odrodzenie Polski to mieszanka ideologii ONR-Falanga z współczesnym skrajnie prawicowym populizmem.

Nacjonaliści będą usilnie dążyli do zawierania sojuszy z Kościołem Katolickim w celu pozyskania większego rzędu dusz i silnego wsparcia w postaci instytucji kościelnych. Mimo deklaratywnego potępienia nacjonalizmu przez chociażby JP II, Kościół (jako instytucja) stał zbyt często, zbyt silnym murem za autorytarną władzą (Hiszpania za czasów Franco, Ameryka Południowa ubiegłego wieku). Zasady funkcjonowania kościoła jako instytucji: uznawanie hierarchii, szacunek i absolutne posłuszeństwo wobec przełożonych, ewangelizacja (w istocie zakładająca podział świata na naszych i tych jeszcze nie naszych „Obcych”) pociągają środowiska neofaszystowskie. Doświadczenia z II Wojną Światową i późniejsze wspieranie prawicowych, autorytarnych rządów skompromitowały Kościół i były często sprzeczne z jego nauką. To od Kościoła zależeć będzie czy zgodzi się po raz kolejny wikłać we wspieranie autorytarnej polityki.

Młodzież potrzebuje alternatywy, nie nacjonalizmu!

antifa

_________________________________________________________

Masz uwagi do tekstu? Chcesz podzielić się swoim pomysłami? Napisz do nas.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s